WIELBICIELE I CZCICIELE MATKI BOSKIEJ

TURSKIEJ.

   
  •    Ks. Kan. Roman Zientarski urodził się 6 maja 1907 r. w Pleszewie, jako jedno z 12-ciorga dzieci krawca Juliana i Eufemii z domu Kress. Początkowe nauki pobierał na miejscu, najpierw w niemieckiej jeszcze szkole elementarnej, a potem w szkole realnej, przekształconej w Państwowe Gimnazjum Humanistyczne, gdzie w 1925 r. zdał maturę. Potem uczył się w Seminarium Duchownym w Poznaniu.

    kszientarskir (92 kB)

       Święcenia kapłańskie przyjął z rąk prymasa Augusta Hlonda 14 czerwca 1930 r. w katedrze poznańskiej. Duchownym został także młodszy o 9 lat, nieżyjący już dziś, brat Władysław, który wyświęcony został po wojnie, późniejszy kanonik Kapituły Prymasowskiej w Gnieźnie, infułat, organizator i pierwszy dyrektor tamtejszego Archiwum Archidiecezjalnego. Z licznego rodzeństwa żyje dziś tylko najmłodsza (ur. w 1924 r.) siostra, Monika Pluta zam. w Koninie.Ks. Roman przez pierwszy rok kapłaństwa byt wikariuszem w parafii Najświętszego Serca Pana Jezusa przy pl. Piastowskim w Bydgoszczy. Przez następne trzy lata (1931-34) był prefektem w tamtejszym Prywatnym Niższym Seminarium Nauczycielskim Żeńskim. Z tamtego też okresu pochodzą jego pierwsze kontakty z Inowrocławiem, dokąd przybywał na organizowane przez ks. Dezyderego Wróblewskiego zjazdy prefektów. W 1933 r. odbył swą pierwszą podróż do Rzymu na kanonizację św. Andrzeja Boboli. Na okres bydgoski przypadają też lata czynnego uczestnictwa w życiu harcerstwa, Związki i sympatia do tego ruchu nie wygasają do dziś. Ks. Zientarski był kapelanem hufców męskiego i żeńskiego, komendantem obozów ZHP, uczestnikiem jamboree i innych zlotów na Litwie, Łotwie i w Holandii, gdzie w Gedele odwiedził jego namiot sam gen. Robert Baden-Powell - twórca. światowego skautingu. Kolejne trzy lata (1934-37), to ważny i do dziś szczególnie wysoko ceniony przez księdza okres jego życia - praca w charakterze kapelana w Zakładzie Karnym w Szubinie, gdzie bliski kontakt udało mu się nawiązać z odosobnioną tam młodzieżą skazaną za różne przestępstwa. Umiał trafić do serc i sumień wielu z młodych ludzi. Wojna i okupacja zastały go w Pleszewie. Od listopada musiał meldować się codziennie na policji. W marcu 1940 r. podzielił los innych księży. Aresztowany i osadzony w klasztorze w Bruczkowie (pow. gostyński), w sierpniu poprzez osławiony poznański Fort VII, przetransportowany został do obozu w Buchenwaldzie. Tam, podczas pracy w kamieniołomach zetknął się z ks. St. Kubskim, którego omdlałego i kontuzjowanego wyniósł do obozu. Razem też wywiezieni zostali do Dachau. Po 4,5 roku, wyzwolony przez Amerykanów podjął obowiązki kapłańskie w Waldkirch i Kisslegg za Monachium, gdzie m.in. został kapelanem wojsk francuskich i otrzymał ich stopień kapitana. W 1947 r. wrócił do kraju i do 1961 r. był proboszczem sanktuarium w Dąbrówce Kościelnej w pow. gnieźnieńskim. Podjął z parafianami trud dokończenia rozpoczętej przed wojną budowy kościoła, wyremontował plebanię, oraz odbudował modrzewiowy kościół poprotestancki w Rejowcu. Doprowadzając do wykonania kopii, zaginionego podczas wojny, cudami słynącego obrazu Matki Boskiej - Dąbrowieckiej Pani Pocieszenia, ożywił kult maryjny i tradycje pielgrzymowania do tego miejsca. Przez 3 lata głosił rekolekcje akademickie i młodzieżowe w różnych miastach, a przez 12 wykładał biologię, psychologię eksperymentalną i pedagogikę w Prymasowskim Wyższym Seminarium Duchownym w Gnieźnie. 10 lutego 1961 r. prymas Stefan Wyszyński powierzył ks. Zientarskiemu parafię Zwiastowania NMP w Inowrocławiu. W 1962 r. został dziekanem, a w 1963 r. kanonikiem gremialnym Kapituły Kolegiackiej w Kruszwicy. Parafią inowrocławską zawiadywał do emerytury w 1984 r. Dał się tu poznać jako zapobiegliwy odnowiciel trzech podległych mu świątyń. W 1964 r. zakończył rozpoczętą przez ks. Grzegorza Handke przebudowę wewnętrzną kościoła św. Krzyża i poprosił prymasa o ustanowienie przy nim parafii, co nastąpiło w 1965 r., a objął ją pozostający tam do dziś ks. Tadeusz Gawroński. Potem przyszła kolej na najcenniejszy nasz zabytek -"Ruinę". Wspólnie z gronem konserwatorów i architektów. przy dużym zaangażowaniu obecnego proboszcza (od 1980 r.) ks. Tadeusza Kościelnego, wcześniej wikarego, potem, od 1976 r. rektora tej świątyni, wymieniono część dachu, schody, zakupiono dzwon w Szamotułach, zainstalowano ogrzewanie olejowe, zmieniono strop, posadzkę, ołtarz i stół pański, skuto tynki i ceglaną wykładzinę ścian, wstawiono witraże i wykonano inne prace. W 1966 r. oddano - mimo iż pozostało jeszcze sporo prac wewnętrznych - zrewaloryzowany, zabytkowy kościół służbie bożej, sprawiając tym samym piękny dar kulturze polskiej na Tysiąclecie Państwa Polskiego i chrześcijaństwa w naszym kraju. Z dniem 3 maja 1980 r. prymas Stefan Wyszyński, po blisko 400 latach, ponownie erygował odrębną parafię Imienia NMP. Na przełomie l. 70 i 80 kanonik odnowił również kościół Zwiastowania NMP: przełożony został dach, wprawiono witraże tam, gdzie ich nie było (rozety), zainstalowano ogrzewanie olejowe, odnowiona została wewnętrzna polichromia, odświeżone zostały organy. Wmurowano tablice pamiątkowe poprzedników: bp. Laubitza, ks. Kubskiego i ks. Handke. Dokonania te, podobnie, jak i prowadzenie działalności duszpasterskiej, nie przychodziły łatwo. W l. 60 ks. Zientarski za odmowę udostępnienia wykazów dzieci uczących się religii, skazany został sądownie na karę grzywny, a ponieważ jej nie zapłacił, zabrano z plebanii i zlicytowano na kilka dni przed wizytą prymasa wszystkie meble. Ks. Zientarski odbył kilkanaście podróży do Rzymu, gdzie za ostatniego pontyfikatu zawsze przyjmowany jest przez papieża. Ks. Roman odwiedził 33 kraje i włada biegle francuskim i niemieckim, a rozmówi się po włosku i angielsku. Dzień emerytowanego, 93-letniego księdza rozpoczynał się o godz. 7.00. Odprawiał mszę św. o 8.30. Po śniadaniu codzienny wyjazd na 2-godzinny spacer do Balczewa. Po południu nierzadko składał wizyty, utrzymywał bowiem kontakty osobiste i korespondencyjne z wieloma osobami.

    grobzientarskiro (252 kB)

       Nierzadko wyjeżdżał, zwłaszcza do sanktuariów w Tursku k. Pleszewa i w Golinie k. Jarocina. 29 bm., w rocznicę wyzwolenia Dachau, jak co roku, wybierał się na zjazd księży b. więźniów do sanktuarium św. Józefa w Kaliszu. W ub. r. było ich 11, w br. może będzie z pięciu. Latem jeździł do Szczawnicy, do znajomych górali. Od 25 lat ks. Zientarskim opiekowała się p. Roma Kachelska z Kleczewa k. Konina. Od szeregu już lat ks. Roman Zientarski był najstarszym wiekiem kapłanem archidiecezji gnieźnieńskiej, a święceniami najstarszy w Polsce. 14 czerwca 2000 r. obchodził 70-lecie kapłaństwa. Zmarł 18 marca 2001 r. w Inowrocławiu.
  •    Ks. Infułat Władysław Zientarski urodzony 06 czerwca 1916 r. w Pleszewie, zmarł 30 września 1991 r. w Gnieźnie. Był synem Juliana i Eufemii /z d. Kress/. Maturę zdał w roku 1935 w Pleszewie, następnie studiował w Seminarium Duchownym w Poznaniu i Gnieźnie.

    kszientarski2 (74 kB)

       W czasie wojny został wywieziony na roboty przymusowe do Niemiec. Po wyzwoleniu, w latach 1945 - 1947 studiował teologię na Uniwersytecie Gregoriańskim w Rzymie, odbywając jednocześnie kurs bibliotekarski w Bibliotece Watykańskiej, święcenia kapłańskie przyjął w Gnieźnie 21 lutego 1948 r., następnie pracował jako wikariusz w Żninie, przy katedrze gnieźnieńskiej, w Toruniu-Podgórzu i Inowrocławiu. W roku 1953 został mianowany proboszczem w Dusznie następnie objął funkcję prokuratora w Seminarium Duchownym w Gnieźnie. W grudniu 1960 r. ze zbiorami Archiwum Archidiecezjalnego połączono zasoby Biblioteki Kapitulnej. W dniu 25 maja 1961 r. objął funkcję /i pełnił ją aż do śmierci/, dyrektora Archiwum Archidiecezjalnego w Gnieźnie. Pracę rozpoczął od doprowadzenia zbiorów do stanu używalności i udostępniania ich badaczom /dot. zbiorów skradzionych i zdewastowanych przez Niemców w czasie II wojny światowe j/. W tym celu urządził w katedrze czytelnię dla korzystających oraz pracownię, gdzie zbiory oczyszczano, porządkowano, katalogowano i poddawano konserwacji. Osobiście zajął się konserwacją ksiąg, dzięki czemu ocalił dla historii i kultury wiele cennych dzieł od zagłady. Uporządkował, scalił i zinwentaryzował rozbity, obszerny, bezcenny dział rękopisów muzycznych. Prowadził badania nad dziejami polskiej muzyki kościelnej. Opublikował z tej dziedziny kilkanaście artykułów, m. in. o ośrodkach muzycznych w Gnieźnie, Pieraniu, Strzelnic i Gostyniu oraz o nieznanych kompozytorach polskich z przełomu XVIII i XIX wieku /A. Habel, M. Zwierzchowski, W. Dankowski, J. Zeidler, F.Ścigalski/, których odkrył w zbiorach gnieźnieńskich. W latach sześćdziesiątych przeprowadza całkowitą reorganizację Archiwum Archidiecezjalnego, poprzez zaadoptowanie strychu nawy północnej i wyższych kondygnacji wieży północnej katedry dla potrzeb bibliotecznych. W roku 1966 zorganizował stałą wystawę kapitularzu katedry, pt. "Zabytki piśmiennicze Biblioteki Katedralnej" która jest prezentowana do dzisiaj. W latach 1970-1990 współorganizował z muzeami bądź z instytucjami kulturalno - oświatowymi okolicznościowe wystawy, udostępniając unikatowe eksponaty ze zbiorów biblioteki katedralnej. Był członkiem Bydgoskiego Towarzystwa Naukowego i Związku Archiwistów Polskich. Ksiądz kanonik Władysław Zientarski za swoją pracę zawodową i społeczną był wielokrotnie nagradzany i wyróżniany m. in. w roku 1988 przez Zarząd Towarzystwa Miłośników Gniezna tytułem "Gnieźnianin Roku", przez władze miejscowe i wojewódzkie za popularyzację Szlaku Piastowskiego i ochronę zabytków narodowych.Ks. Władysław Zientarski był bardzo ceniony w środowisku naukowym, był członkiem Zarządu Bydgoskiego Towarzystwa Naukowego i Związku Archiwistów Polskich; uczestniczył w działalności Towarzystwa Polonia oraz w pracach Zespołu Muzeum Polonii w Gnieźnie. Zapraszany był także do wygłaszania prelekcji na temat zabytków archiwalnych, gdyż sam badał archiwalia i napisał na ich temat pokaźną ilość znaczących artykułów. Prowadził badania nad dziejami polskiej muzyki kościelnej. Opublikował z tej dziedziny kilkanaście artykułów, m.in. o ośrodkach muzycznych w Gnieźnie, Pieraniu, Strzelnie i Gostyniu oraz o nieznanych kompozytorach polskich z przełomu XVIII i XIX wieku (A. Habel, M. Zwierzchowski, W. Dankowski, J. Zeidler, F. Ścigalski), których odkrył w zbiorach gnieźnieńskich. Spośród publikacji ks. Władysława Zientarskiego warto wymienić: Archiwum Archidiecezjalne w Gnieźnie; Muzykalia Gnieźnieńskie XVIII i pocz. XIX w.; Muzycy gnieźnieńscy XV-XVII w.; Życie muzyczne Gniezna w XVIII w.; Z dziejów katedralnej kapeli muzycznej w Gnieźnie; Gnieźnieńskie autografy Franciszka Liszta; O instrumentach muzycznych kapeli gnieźnieńskiej na przestrzeni XVIII wieku.Ks. Zientarski był człowiekiem niesłychanie zaangażowanym w powierzoną mu pracę, troszczył się z wielką pieczołowitością o skarby kultury narodowej i religijnej. Łączył codzienne obowiązki z modlitwą, podczas intensywnej pracy robił na nią przerwy, nieraz zapraszał do wspólnej modlitwy innych.

    grobzientarskiwl (234 kB)

       Pod koniec życia był bardzo związany z Sanktuarium Maryjnym w Tursku k. Pleszewa, gdzie jako dziecko pielgrzymował często z rodzicami i rodzeństwem, a jako kapłan pomagał tam nieraz całe tygodnie. Zmarł nagle 30 września 1991 r. w Gnieźnie.
  •    Ks. Władysław Matuszczak urodził się 28 czerwca 1948 r. w Tursku, zmarł 2 września 1995 r. w Inowrocławiu.Jego rodzice Michał i Seweryna z d. Krzyżostanek, rolnicy, na chrzcie postanowili dać dziecku imię, które przyniósł sobie na świat. Sakramentu chrztu udzielił proboszcz parafii Tursko ks. Antoni Dobrzyński. Miał ks. Władysław młodszą o trzy lata siostrę Teresę, obecnie z męża Wierusz, której brat męża jest misjonarzem w Brazylii, syn zaś klerykiem w diecezji kaliskiej. Szkołę podstawową ukończył Władysław w Tursku. Tu także, w pięknym i dużym kościele - sanktuarium maryjnym, był u I Komunii św. oraz otrzymał Sakrament Bierzmowania. Po ukończeniu klasy 7 szkoły podstawowej w roku 1962, rozpoczął naukę w liceum ogólnokształcącym w Pleszewie, gdzie zdał egzamin dojrzałości w roku 1966. W tym samym roku Tysiąclecia Chrztu Polski zgłosił się z podaniem o przyjęcie do seminarium duchownego w Gnieźnie. Święcenia kapłańskie ks. Władysław otrzymał 10 czerwca 1972 roku z rąk kardynała prymasa Stefana Wyszyńskiego. Z dniem 1 lipca 1972 roku powołany został na pierwszy wikariat do Żnina, parafii św. Marcina. W rok później został powołany na wikariat do Sadek. Z dniem 10 maja 1974 roku do Łabiszyna, po czym 1 maja 1977 do Gniewkowa. 10 listopada 1976 roku zdał egzamin magisterski pisząc pracę na temat "Miłość małżeńska w świetle encykliki Humanae vitae". Z dniem 1 września 1977 roku powołany został na wikariat do Gołańczy. W tym czasie zdaje egzamin proboszczowski. Jego praca proboszczowska poszerzała temat pracy magisterskiej "Duszpasterskie konsekwencje encykliki Humanae vitae Pawła VI". Z dniem 1 lipca 1980 roku powołany został na wikariat do Bydgoszczy, do parafii Matki Boskiej Nieustającej Pomocy. Był to jego najdłuższy wikariat, bo trwający sześć lat. Zostaje jeszcze przeniesiony na wikariat do parafii Najśw. Maryi Panny z Góry Karmel w Bydgoszczy 1 lipca 1986 r. W tym czasie pojawiły się pierwsze oznaki choroby, gdyż w opinii księdza dziekana pojawiła się notatka, że "jest chorowity i często zapada na zapalenie oskrzeli". Dekretem ks. kardynała prymasa Józefa Glempa z dniem 1 lipca 1988 roku został powołany na stanowisko proboszcza parafii Dźwierzchno w dekanacie złotnickim, zaś z dniem 27 czerwca 1994 roku, a więc w dniu urodzin i imienin zgodnie z dekretem ks. arcybiskupa metropolity Henryka Muszyńskiego obejmuje parafię św. Michała Archanioła w Siedlimowie w dekanacie strzelińskim obejmując opieką również kościół filialny Najśw. Maryi Panny Królowej Polski w Jeziorach Wielkich.W dekanacie objął ponadto funkcję referenta duszpasterstwa rodzin. I tu duszpasterzuje aż do śmierci. Uroczystości pogrzebowe w Siedlimowie, w dniu 6 września 1995 r. zgromadziły tłumy parafian. Przybyły także delegacje autokarami z Dźwierzchna i Turska. W tej części pogrzebu uczestniczyło 67 kapłanów, którzy koncelebrowali Mszę św. pod przewodnictwem ks. biskupa Stanisława Gądeckiego. Piękne kazanie żałobne wygłosił kolega z roku studiów seminaryjnych ks. proboszcz Bogumił Stachowiak z Paterka. Nawiązał do wieńców żniwnych, które Zmarły przyjmował w poprzednią niedzielę od parafian w Jeziorach Wielkich, a w następną w kościele w Siedlimowie przyjmował ks. dziekan, bo proboszcz już odszedł do Pana. "Jak dojrzałe zboże i owoce ziemi, tak Pan zabrał owoc pracy kapłańskiej księdza Władysława". W kościele pożegnał swego proboszcza imieniem rady duszpasterskiej, a także grona pedagogicznego i dzieci oraz całej wspólnoty parafialnej dyrektor miejscowej szkoły. Po Mszy odprowadzono trumnę ze zwłokami kapłana, przy dźwiękach marsza żałobnego granego przez orkiestrę straży pożarnej z Jezior Wielkich, do autokarawanu, którym w towarzystwie rodziny i delegacji odwieziono ciało ks. Władysława do kościoła w Tursku. Takie było życzenie Zmarłego zawarte w testamencie, a objawione także siostrze i radnym w Siedlimowie. Widocznie liczył się z wczesną swoją śmiercią. Z momentem zakończenia tej części żałobnej w Siedlimowie spadł obfity deszcz. Nazajutrz, 7 września w południe, obszerny kościół w Tursku wypełnił się zebranymi kapłanami w liczbie ponad 80 oraz tłumnie zgromadzonymi wiernymi. Przybyły także delegacje z Dźwierzchna, z Siedlimowa i Jezior Wielkich w kilku autokarach. Mszy koncelebrowanej przewodniczył ks. biskup Teofil Wilski. Kazanie wygłosił kolega ze studiów seminaryjnych ks. kanonik Jan Szrejter z Gniezna. Przy pięknej pogodzie odprowadzono zwłoki księdza Władysława na pobliski cmentarz, gdzie spoczął w grobie obok swego ojca. W czasie uroczystości zarówno w kościele jak i w drodze na cmentarz przygrywała orkiestra młodzieżowa z Marszewa. Nad trumną przemówienie pożegnalne wygłosili: dziekan strzeliński, dziekan pleszewski, który był nauczycielem religii w jego latach gimnazjalnych, przedstawiciel gminy w Jeziorach Wielkich, przedstawiciel rodziny Zmarłego oraz kolega ze studiów seminaryjnych, a także miejscowy proboszcz. Na koniec słowo pożegnalne wygłosił ks. biskup Teofil Wilski, wskazując m.in. na potrzebę modlitwy o powołania kapłańskie. W pamięci kapłanów kondekanalnych, kolegów i parafian, gdzie pracował ks. Władysław, pozostanie jako pogodny i życzliwy kapłan i gorliwy duszpasterz.
  •    Ks. Jerzy Kunkel urodził się 28 lutego 1943 r. w Kruszwicy (pow. inowrocławski), zmarł 5 września 1997 r. w Jarocinie.

    kskunkel (474 kB)

       Ks. Jerzy Kunkel urodził się 28.02.1943 r. w Kruszwicy, po ukończeniu Liceum Ogólnokształcącego w Inowrocławiu wstąpił do Prymasowskiego Wyższego Seminarium Duchownego w Gnieźnie. Podczas studiów odbył dwuletnią służbę wojskową. Święcenia kapłańskie przyjął na jesieni 1969 r. Po sześciu latach od przyjęcia święceń kapłańskich ukończył Prymasowski Instytut Życia Wewnętrznego w Warszawie. Pracował jako wikariusz m.in. w Gnieźnie, Inowrocławiu, Bydgoszczy, następnie w latach 1984 - 1993 jako proboszcz w parafii pod wezwaniem Św. Andrzeja Apostoła w Tursku pow. Pleszewski, gdzie podejmował wszelkie starania związane z krzewieniem kultu Matki Boskiej Turskiej, był kustoszem Sanktuarium Maryjnego, nawiązał bardzo bliskie kontakty z sanktuarium w Mariazzel w Austrii skąd przywiózł kopię figurki Matki Boskiej Celiańskiej, która została umieszczona w gablocie, w ołtarzu głównym sanktuarium. Wydał broszurę, która przedstawia historię kultu Matki Boskiej Turskiej, odnowił obraz "Nawiedzenia NMP" z końca XVIII w., odnowił dwie płaskorzeźby przedstawiające sceny "Pokłon Trzech Króli" i "Pokłon pasterzy", odnowił feretrony z XVII wieku, dzięki jego staraniom parafia w Tursku przy udziale Kard. Józefa Glempa obchodziła 200 lecie przeniesienia obrazu Matki Boskiej Turskiej do nowej świątyni dokładał wszelkich starań aby kult Matki Boskiej Turskiej był znany nie tylko w diecezji gnieźnieńskiej, a później w kaliskiej, ale w całym kraju.

    grobkunkel (265 kB)

       W lutym 1993 r. dekretem biskupim został przeniesiony do parafii Św. Marcina w Jarocinie, gdzie wykonywał obowiązki duszpasterskie do końca swojego życia, zmarł po długiej i ciężkiej chorobie dnia 05.09.1997 r.

  •    Ks. Eugeniusz Szymański urodził się 22 marca 1931 r. w Solcu Kujawskim (pow. bydgoski), zmarł 20 lutego 2014 r. w Ostrowie Wielkopolskim.

    ksszymanski (27 kB)

       Ukończył Pierwsze Państwowe Gimnazjum i Liceum Męskie w Bydgoszczy. W 1950 roku został przyjęty do Arcybiskupiego Seminarium Duchownego w Gnieźnie. Święcenia kapłańskie przyjął 25 maja 1956 r. z rąk ks. bpa. Jedwabskiego w katedrze gnieźnieńskiej. Pracował w parafiach w: Osieku nad Notecią, Bydgoszczy, Smogulcu, Barcinie, Nakle nad Notecią, Witaszycach, Dąbrówce Kościelnej, Witkowie, Pobiedziskach, we Wrześni i Płonkowie. W tym czasie otrzymał pozwolenie na rozpoczęcie studiów zaocznych w Akademii Teologii Katolickiej w Warszawie. Od 1973 r. objął stanowisko penitencjarza przy kościele pw. NMP Nieustającej Pomocy w Bydgoszczy, a następnie wikariusza w tejże parafii. Następnie skierowano go do parafii: św. Wita w Słupach, NSPJ w Gniewkowie, w Cierpicach, Wójcinie i Inowrocławiu. 1 lipca 1981 r. został skierowany do parafii pw. Rozesłania Świętych Apostołów w Brzeziu (dek. pleszewski) w charakterze wikariusza-ekonoma, a 9 października powierzono mu obowiązki proboszcza tej parafii. Po przejściu na emeryturę w 2002 r. pomagał jako senior w parafii Wniebowzięcia NMP w Kaliszu. W 2004 r. zamieszkał w Ostrowie. Ks. Eugeniusz Szymański zmarł 20 lutego 2014 r w Domu Księży Emerytów im. Jana Pawła II w Ostrowie Wielkopolskim. Z Jego woli został pochowany na cmentarzu w Brzeziu.
  •    Ks. kan. Paweł Kubiak urodził się 30 maja 1957 r. w Uniejowie. Święcenia kapłańskie przyjął w dn. 11.06.1983 r. we Włocławku.

       Od 1993 r. był proboszczem Parafii pw. św. Andrzeja Apostoła w Tursku (usytuowanej na terenie Diecezji Kaliskiej) oraz oddanym kustoszem miejscowego Sanktuarium Matki Bożej Łaskawej. Tursko szybko stało się jego domem, a parafianie jego rodziną. Nieustannie dawał temu wyraz. Był nieodłączną częścią turskiej społeczności, współtworzył ją.

    kskankubiak (87 kB)

       Z wielkim zaangażowaniem i oddaniem dbał o powierzony mu kościół. Wiernie kroczył drogą swego powołania, troszczył się o wzrastanie w wierze tych, którzy zostali powierzeni Jego duszpasterskiej posłudze. Ks. Kubiak był inicjatorem wielu lokalnych uroczystości o charakterze religijnym i modlitewnym. Zapoczątkował w parafii obchody Dnia Chorych, pielgrzymki po świątyniach diecezji. Organizował także różne widowiska religijne. Współorganizował oraz wspierał Akcję Katolicką. W sanktuarium Matki Bożej Turskiej swoje miejsce znajdowali członkowie Koła Łowieckiego „Żubr”, Zespół Ludowy Tursko, Koło Gospodyń Wiejskich, Matki Różańcowe, Bractwo św. Andrzeja oraz Rada Parafialna. Ściśle współpracował też ze strażakami Ochotniczych Straży Pożarnych oraz z miejscowymi przedsiębiorcami. Ks. Paweł Kubiak był postrzegany jako kapłan maryjny, kapłan wyjątkowy, stanowczy i zasadniczy w sprawach wiary, jednocześnie serdeczny i otwarty na ludzi oraz ich sprawy. Był skromny, nie szukał poklasku. Był kapłanem miłości, był blisko ludzi, spotykał się z nimi, dawał różne wyrazy pamięci o osobach chorych i starszych, odwiedzał parafian w domach oraz uczestniczył w różnych rodzinnych i lokalnych uroczystościach. Dbał o budowanie więzi między starszym i młodszym pokoleniem kapłanów oraz życzliwie towarzyszył im w ich posłudze. gronie księży mówiono o nim jako o wzorze do naśladowania. Ks. Kubiak nikogo nie pomijał, nigdy nie przechodził obojętnie obok drugiego człowieka, był szczególnie wrażliwy na potrzeby osób, które znalazły się w trudnej sytuacji. Nie odmawiał pomocy. Od początku swojej proboszczowskiej posługi był katechetą w Szkole Podstawowej im. Armii Krajowej w Tursku. Jego każdorazowa obecność w jej progach była dla wszystkich swego rodzaju świętem. Był przyjacielem placówki i nieodłączną jej częścią. Żywo interesował się życiem szkolnej społeczności. Służył dobrą radą i życzliwym słowem. Potrafił skupiać wokół siebie dzieci, młodzież i dorosłych, cieszył się ogromną ich sympatią. Na szkolnych korytarzach dzielił się nawet suchym rogalem czy bagietką. Bardzo często obdarowywał wszystkich słodkościami.

       W dniu 18 listopada 2019 r., w 62 roku życia i 37 roku kapłaństwa, zmarł ksiądz kanonik Paweł Kubiak, Uniejowianin. Mimo choroby, która przyszła niespodziewanie, z parafianami był, można rzec do końca. Odprawił jeszcze Eucharystię pierwszego listopadowego piątku. Dziesięć dni później „Odszedł do Pana”. „Odszedł cicho, bez słów pożegnania. Tak, jakby nie chciał swym odejściem smucić…, tak jakby wierzył w godzinę rozstania, że ma niebawem z dobrą wieścią wrócić...”. Pogrzeb księdza kanonika Pawła Kubiaka odbył się w dniu 22 listopada 2019 r. Mszy świętej przewodniczył biskup pomocniczy diecezji kaliskiej Łukasz Buzun. Koncelebrę sprawowało ponad 60 księży. Spoczął na parafialnym cmentarzu w Tursku, wśród swoich. Zmarłego kapłana żegnali: najbliższa rodzina, liczne rzesze parafian (w tym dzieci i młodzież szkolna wraz z nauczycielami), mieszkańcy sąsiednich miejscowości, strażacy z Turska i okolic, myśliwi oraz przedstawiciele lokalnych władz samorządowych. Żegnali Go również reprezentanci rodzinnego Uniejowa. W kondukcie pogrzebowym dało się słyszeć ze smutkiem wypowiadane słowa, że „ pustki po księdzu kanoniku Pawle Kubiaku nie da się już niczym zapełnić oraz, że Tursko nigdy już nie będzie takie samo”, jak za czasów jego posługi duszpasterskiej.

    Ps.

    Niniejszy tekst to świadectwo turskich parafian dotyczące ks. kan. Pawła Kubiaka. Udało się je poznać dzięki towarzyszeniu im w ostatniej ziemskiej drodze ks. proboszcza oraz dzięki uprzejmości Pani Lucyny Kempińskiej - Cieślak, ówczesnego wtedy dyrektora Szkoły Podstawowej w Tursku, która udostępniła treść pożegnania, wypowiedzianego przy trumnie w dniu pogrzebu.

Copyright © Sanktuarium Maryjne Tursko / Wszelkie Prawa Autorskie Zastrzeżone.